Nie ma się czym chwalić - przestałem zarabiać. Oczywiście z własnej winy, tylko nadal nie mogę doszukać się powodu. Najprawdopodobniej chciałem zrobić zbyt wiele a w rezultacie nic nie wyszło jak powinno, o czym pisałem już wcześniej.
Dziś, kiedy chciałbym zainwestować w marketing, a zwyczajnie nie mam na to pieniędzy, dostaję kolejną lekcję od życia, jak obchodzić się z firmą. Zamiast inwestować roztrwoniłem pieniądze na własne potrzeby. A to jeszcze zbyt wcześnie...
Jeżeli uda się przetrwać ten burzliwy okres obiecuję sobie więcej myśleć o firmie jako mechanizmie, systemie, tworze, w który trzeba inwestować i rozwijać. Nie wolno spocząć na laurach!
| < Poprzednia | Następna > |
|---|





