Blog PP

Klauzule niedozwolone

Jeśli słyszałeś o rejestrze klauzul niedozwolonych, to jest duże prawdopodobieństwo, że prowadzisz własną działalność gospodarczą. I miałeś już problemy natury prawnej. Ale po kolei…

Większość początkujących przedsiębiorców o istnieniu klauzul niedozwolonych UOKIK nie wie, a i wielu wyjadaczy od lat prowadzących firmy nie ma pojęcia, co to takiego. Sama idea jest czysta i przejrzysta – zebrać w jednym miejscu zapisy umów, które nie powinny się w nich znajdować ze względu na dużą szkodliwość wobec klientów i niezgodność z prawem. Ci ostatni często nawet nie wiedzą, że są przez banki czy inne firmy oszukiwani.

Pierwszy wpis w rejestrze pochodzi z 11 czerwca 2002 roku. W momencie pisania tego artykułu zawiera on już 3696 wpisy! Przy czym tylko 30 sierpnia 2012 dopisano 34 nowe klauzule. Z czego wynika tak szybki ich przyrost?

Rejestr na początku funkcjonował sprawnie i był faktycznie linią obrony pokrzywdzonych klientów. Z czasem wiele instytucji i stowarzyszeń rozpoczęło biznes związany ze swoją działalnością, pozywając „kogo popadnie i za co popadnie”. Miejsce generowania dochodu? Koszty umowy pozasądowej.

Oczywiście nieświadomych przedsiębiorców trzeba edukować, ale czy masowe pozwy na szeroką skalę są na pewno dobrym wyjściem? Do tego dochodzi kwestia etyczna – nie każdy były w stanie taką działalność prowadzić.

Który przedsiębiorca ma czas na bieżąco monitorować najnowsze wpisy w rejestrze?

Problem występuje najbardziej tam, gdzie umowy są ogólnie dostępne, czyli w sklepach internetowych. Fakt faktem, sklepy powstają jak grzyby po deszczu i niewiele osób wie dokładnie, o jakie elementy nowego biznesu najbardziej zadbać. A okazuje się, że regulamin sklepu to jeden z najważniejszych punktów.

Pełny rejestr klauzul niedozwolonych: http://www.uokik.gov.pl/rejestr_klauzul_niedozwolonych2.php.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *