Od kilku lat coraz częściej słyszałem o możliwości opłacania składek ubezpieczeniowych za granicą. Nigdy jednak nie zgłębiałem tematu, wietrząc w tym jakiś podstęp lub przerost problemów nad korzyściami.
Teraz jednak temat powrócił. Okazuje się, że opłacając sobie składki w Wielkiej Brytanii można zaoszczędzić nawet 400 zł miesięcznie, co daje rocznie kwotę 4800 zł! Zatem gra jest warta świeczki.
Jak to działa? Formalnie, będąc zatrudnionym w którymś z państw UE, możemy w nim opłacać składki, nawet jeśli w ojczystym kraju prowadzimy dodatkowo działalność gospodarczą. koniec z opłacaniem składek w Polsce, od tego momentu opłacamy tylko ubezpieczenie np w WB, a raczej robi to za nas pracodawca. Firm oferujących zatrudnienie przez Internet zaczyna przybywać.
Dobrze pomyślałem, ale co w przypadku, kiedy nagle muszę pójść z bolącym zębem do dentysty lub z gardłem do lekarza? Okazuje się, że teoretycznie wystarczy mieć potwierdzenie o zatrudnieniu za granicą i każda przychodnia powinna to honorować. W praktyce może się okazać zupełnie inaczej.
Ponadto fikcyjne zatrudnienie jest także podstawą wytoczenia komuś sprawy w sądzie. Dodatkowo, nie przysługuje takiej osobie zasiłek pogrzebowy w Polsce.
Jakie są Wasze opinie na ten temat? Czy ktoś już tego próbował? Jak to działa w praktyce?
| < Poprzednia |
|---|





